Witaj na moim blogu!

        Dlaczego chcę pisać o psychologii treningu koni? Ponieważ wierzę, że jest taka potrzeba. Lata spędziłam w stajniach i na ujeżdżalniach zajmując się treningiem koni i jeźdźców. Wykorzystywałam każdą sposobność, żeby uczyć się od najlepszych, brałam udział w kursach i konferencjach, czytałam książki i… ciągle czegoś mi brakowało.

        Wreszcie, ponad dziesięć lat temu, trafiłam na książkę Krzysztofa Skorupskiego „Psychologia treningu koni”, która zrobiła rewolucję w mojej głowie, za co do dziś jestem Panu Krzysztofowi niezmiernie wdzięczna! Uznałam, że trzeba temat drążyć. Zaczęłam szukać wiedzy o psychologii koni w „jeździectwie naturalnym”, które nauczyło mnie dużo, jednak pozostając wierna jeździectwu klasycznemu bardziej w nim widziałam pole do działania.

        Szczęście uśmiechnęło się do mnie w 2012 roku, kiedy w Collegium Humanitatis utworzono pionierski w Polsce kierunek stosowana psychologia zwierząt, który ukończyłam (nawet z wyróżnieniem! :)) ze specjalnością stosowana psychologia koni. To było zdecydowanie to, czego było mi potrzeba. Lata praktyki uzupełniłam wreszcie ogromną dawką wiedzy teoretycznej. Poznałam mnóstwo bratnich dusz, wspaniałych wykładowców i nawet… przestałam jeść mięso.

        Dziś moje podejście do jeździectwa jest nieco inne niż wcześniej. Zrezygnowałam z sędziowania, nie interesuje mnie również kariera zawodnika, czyli „nie chodzi o to, żeby złapać króliczka, tylko o to, żeby go gonić”. W roli trenera czuję się doskonale. Sport postrzegam jako dążenie do wyników, ale nie za wszelką cenę. Najbardziej fascynująca jest dla mnie wszechstronna praca z końmi nad ich rozwojem fizycznym i psychicznym, a także praca z jeźdźcami, którym zależy na harmonijnym rozwoju.

        Wiele uzdolnionych koni nie spełnia pokładanych w nich nadziei, ponieważ nie wytrzymują psychicznie obciążeń treningowych i są uznawane za zbyt „trudne”. Dlatego jest dla mnie oczywiste, że rozwój fizyczny koni sportowych, jeśli chcemy w pełni wykorzystać ich potencjał, musi iść w parze z rozwojem psychicznym.

        Mając również na uwadze, że jazda konna to nie tylko sport, mam nadzieję zainspirować wszystkich koniarzy do spojrzenia na jeździectwo okiem konia. 

Monika Giedrojć       

Zamknij