O mnie

        Kiedy myślę o Monice, a znamy się już bardzo długo, to pierwsze, co mi przychodzi na myśl, to intensywność jej poszukiwań wiedzy jeździeckiej. Zawsze chciała więcej rozumieć, więcej wiedzieć,  więcej umieć. Zawsze też była gotowa spróbować nowych dróg, czasami nieoczywistych. Korzystając z doświadczeń innych budowała swoje, powoli tworząc własną filozofię treningu konia.

        Pojęcie ”dobrostanu konia” na dobre zagościło w świadomości środowiska jeździeckiego, jednak wciąż jeszcze jest ono niedostatecznie rozumiane, łączy się w umysłach ludzi z brakiem przemocy fizycznej, a sam koń, jaki jest, przecież każdy widzi!  No właśnie, czy aby na pewno? Myślę, że wielu z nas niewiele wie o potrzebach koni, a jeszcze mniej potrafi trafnie zrozumieć ich zachowania. Komunikacja pomiędzy, bądź co bądź, partnerami, zwykle dość kuleje.

        A Monika to potrafi. Chciało jej się zrobić ten wysiłek, żeby nauczyć się konia, odkryć, jak powinno wyglądać wzajemne porozumienie. Do tego świetnie wie i stara się nauczyć innych, że tylko kompleksowe podejście do potrzeb konia da mu prawdziwy komfort w pracy, a jeźdźca wynagrodzi satysfakcja z jego  długotrwałego i bezproblemowego użytkowania.

        I jeszcze jedno. Monika dla mnie to nieustępliwy tropiciel przyczyn problemów (NTPP) u koni. Nie spocznie, zanim nie dokopie się do źródła i nie spróbuje ich naprawić. Personalnie, za to Ją najbardziej kocham i szanuję.

Małgorzata Hansen

        Z mojego doświadczenia wynika, że są dwa główne typy trenerów: tacy od mówienia „dobrze, dobrze” i tacy, którzy naprawdę uczą. Monika zdecydowanie należy do tych drugich, co oznacza, że jazdy najczęściej nie są przyjemne, trzeba się trochę napocić i postarać. Nagrodą jest to, że koń zaczyna porządnie krzyżować nogi w ustępowaniu, wydłuża kłus jakby od tego zależało jego życie, a ja wreszcie mam pojęcie, co to znaczy „jechać z koniem”, zamiast po prostu, mniej lub bardziej rozpaczliwie, utrzymywać się na jego grzbiecie.

Ania Sierpińska

        Wiedza i doświadczenie trenerskie, do tego cierpliwa, pomysłowa, zabawna, kulturalna. Polecam każdemu, kto chce mieć przyjemność z jeździectwa i jednocześnie prawidłowo pracować z końmi.

Ola Budek

        Bardzo dobry i mądry trener z wielkim doświadczeniem, ogromnymi umiejętnościami w zakresie fizycznego i psychicznego treningu jeźdźca i konia, a prywatnie po prostu super ekstra kobieta!

moja Prawa Ręka, niezastąpiony luzak Oliwia Wojcieska

        Z początkującym jeźdźcem zawsze powinien pracować doświadczony koń, a z początkującym koniem doświadczony jeździec. Monikę poznałam, kiedy stając się odwróconą ilustracją powyższego zalecenia rozpoczęłam moje jeździectwo. Ja, całkowicie niedoświadczony jeździec oraz mój wspaniały i równie niedoświadczony koń. Nie wiem do dziś, w jaki sposób bezpiecznie nas przez ten wczesny etap przeprowadziła, a wierzcie mi, wymagało to czujnego oka.

        Za każdym razem zadziwia mnie, jak jej racjonalny mózg komponuje się z interpretacjami i pomysłami moimi i mojego konia, zakorzenionymi przeważnie w podłożu emocji. Zdumiewa mnie też, jak na przestrzeni lat rozwija się jako nauczyciel, jak wyostrzyło się jej analityczne oko, potrafiące dostrzec przyczynę problemu w złożonym łańcuchu przyczynowo skutkowych zależności i jak rozwija się jej zdolność tłumaczenia. Chyba tylko dzięki tym właściwościom udaje jej się pomóc mi w uwolnieniu moich niewłaściwych spięć i uruchomieniu sił właściwych. Moje zaufanie do Moniki opiera się na jej dojrzałości i pokorze, zdolności do powstrzymania się od popisów, udowadniania racji, demonstracji własnych umiejętności.

        Monika, dotychczas w ciszy i bez rozgłosu pracując ze swoimi uczniami mogłaś pomóc niewielkiemu gronu osób w oceanie potrzebujących, dlatego bardzo się cieszę, że zdecydowałaś się na prowadzenie bloga. Dzięki temu będziesz mogła dzielić się swoją wiedzą z szerszym gronem odbiorców i znacznie więcej osób będzie mogło skorzystać z Twojego doświadczenia. Do dzieła! 

Justyna Korbasińska

Zamknij